Wykorzystana szansa polskiego przemysłu stoczniowego

Polski przemysł stoczniowyW ostatnich latach polskiemu sektorowi stoczniowemu nie poświęca się wiele uwagi. Trudno przy tym nie oprzeć się wrażeniu, że podejście takie nie jest właściwe. Mówimy o sektorze, który w ostatnich dwóch latach dokonał swego rodzaju skoku technologicznego i dziś produkuje na najwyższym poziomie mogąc konkurować nie tylko ze stoczniami europejskimi, ale i z najlepszymi stoczniami na świecie.

polskie statkiDziś sektor ten rządzi się zasadami rynkowymi i być może właśnie to sprawia, że jego pozycja jeszcze nigdy nie była tak silna, jak ma to miejsce obecnie. Stocznie są rentowne, stoją na wysokim poziomie i wypuszczają produkty, które również znajdują się na wysokim poziomie. Oczywiście, prawdą jest to, że w Polsce nie buduje się statków w klasycznym rozumieniu tego słowa.

Budowane są za to wysoko przetworzone obiekty pływające, które już dawno przekroczyły klasyczną definicję statków. Te typowe statki były budowane w Polsce jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, a każdy ich kilogram kosztował około trzy dolary. Dziś powstają obiekty, których kilogram kosztuje od 18 do 20 euro, co jest ogromnym skokiem technologicznym.

 

polskie stocznieDobrym przykładem może być choćby Stocznia Remontowa Shipbuilding wchodząca w skład Grupy Kapitałowej Remontowa Holding SA. To właśnie tu powstaje najbardziej zaawansowany technicznie statek w całej historii polskiego przemysłu okrętowego. Mowa o kablowcu, a więc o jednostce, która może układać, podnosić i konserwować kable podmorskie. Jednostka w całości powstaje w Gdańsku, a jej kilogram osiąga cenę przekraczającą 20 euro.

Jest to ogromny postęp w porównaniu ze statkami powstającymi na początku lat dziewięćdziesiątych, te bowiem można było scharakteryzować przede wszystkim jako „kilogramy stali”. Nie można nie zauważyć, że w Polsce dość wysokie są koszty pracy. Przekłada się to na wynagrodzenia stoczniowców zdecydowanie wyższe niż średnia krajowa. Dlaczego możliwy był taki sukces? Odpowiedź nie musi wszystkich satysfakcjonować, wiele wskazuje jednak na to, że kluczem do niego była prywatyzacja.

Autor

Ernest Vick

"Człowiek jest jak morze: ma swoje przypływy i odpływy."

Zobacz również